Kolejne tłumaczenie Iosifa Brodskiego

x x x

Żydowski cmentarz pod Leningradem.
Krzywy płot z przegniłej dykty.
Za krzywym płotem leżą razem
prawnicy, handlowcy, muzycy i rewolucjoniści.

Dla siebie śpiewali.
Dla siebie oszczędzali.
Dla innych umierali.
Ale wcześniej płacili podatki,
szanowali przełożonych,
i na tym świecie, beznadziejnie materialnym,
objaśniali Talmud,
pozostając idealistami.

Może widzieli więcej.
A może wierzyli ślepo.
Ale uczyli dzieci cierpliwości
i uporu.
I nie siali pszenicy.
Nigdy nie siali pszenicy.
Po prostu sami kładli się
w zimnej ziemi jak ziarna.
I na zawsze zasypiali.
Potem zasypywano ich ziemią,
zapalano znicze,
a w dzień zaduszny
głodni starcy wysokimi głosami,
dusząc się z głodu, krzyczeli o spokoju.
I uzyskiwali go
poprzez rozkład materii.

Niczego nie pamiętając.
Niczego nie zapominając.
Za krzywym płotem z przegniłej dykty,
cztery kilometry od pętli tramwaju.


1958
Trwa ładowanie komentarzy...