O autorze
Jak napisał XIX-wieczny poeta, Fiodor Tiutczew, "Rosji rozumem się nie pojmie." Nie pojmie się jej tym bardziej, jeżeli - jak ma to miejsce w mediach mainstreamowych - będzie się ją rozpatrywać przede wszystkim przez pryzmat polityki. Rosja to nie tylko Władimir Putin, nadużycia władzy i fałszowane wybory. Najciekawsza jest właśnie jej druga strona - książki zapomnianych pisarzy, czy wybitne filmy, które w Polsce często przechodzą bez echa. W dziejach Rosji tragiczna historia zawsze szła w parze z wysoką kulturą. Mówienie o jednym, pomijając drugie, nie ma większego sensu. Analiza rosyjskiej władzy nigdy nie będzie ciekawa bez jednoczesnego pokazania obrazu inteligencji, która, choć stłamszona, umiała tworzyć dzieła wybitne. Pisanie o Putinie bazujące na przestarzałym stereotypie mitu cara jest intelektualnie jałowe. W tym blogu chodzi o "coś nowego", o próbę syntezy i szerszego spojrzenia na Rosję. Rosję, która nie przestanie nas codziennie zaskakiwać.

POST AETATEM NOSTRAM, tłumaczenie I. Brodskiego

"Imperium to kraj dla idiotów."
Ruch uliczny zamknięto z powodu
przyjazdu Imperatora. Tłum
napiera na legionistów. Pieśni i krzyki.
Ale palankin jest zamknięty. Obiekt miłości
nie chce być obiektem ciekawości.


W pustej kawiarni na tyłach pałacu
grecki włóczęga z nieogolonym kaleką
grają w domino. Na obrusie
leżą promienie ulicznych latarni,
a odgłosy uniesienia delikatnie
poruszają zasłony. Grek przegrał.
Liczy drachmy. Zwycięzca prosi o
jajko na twardo, lekko posolone.

W przestronnej sypialni stary kupiec
opowiada młodej heterze,
że widział Imperatora. Hetera
nie wierzy i chichocze. Takie
mają gry wstępne, miłosne preludia.
Trwa ładowanie komentarzy...