O autorze
Jak napisał XIX-wieczny poeta, Fiodor Tiutczew, "Rosji rozumem się nie pojmie." Nie pojmie się jej tym bardziej, jeżeli - jak ma to miejsce w mediach mainstreamowych - będzie się ją rozpatrywać przede wszystkim przez pryzmat polityki. Rosja to nie tylko Władimir Putin, nadużycia władzy i fałszowane wybory. Najciekawsza jest właśnie jej druga strona - książki zapomnianych pisarzy, czy wybitne filmy, które w Polsce często przechodzą bez echa. W dziejach Rosji tragiczna historia zawsze szła w parze z wysoką kulturą. Mówienie o jednym, pomijając drugie, nie ma większego sensu. Analiza rosyjskiej władzy nigdy nie będzie ciekawa bez jednoczesnego pokazania obrazu inteligencji, która, choć stłamszona, umiała tworzyć dzieła wybitne. Pisanie o Putinie bazujące na przestarzałym stereotypie mitu cara jest intelektualnie jałowe. W tym blogu chodzi o "coś nowego", o próbę syntezy i szerszego spojrzenia na Rosję. Rosję, która nie przestanie nas codziennie zaskakiwać.

Tłumaczenie Włodzimierza Majakowskiego w setną rocznicę wiersza

Sobie, ukochanemu,
Autor poświęca te strofy


Cztery.
Ciężkie jak cios uderzenia zegara.
"Cesarzowi, co cesarskie, bogu, co boskie".
A taki jak ja
co ma niby dostać?
Gdzie dla mnie jest posłana wilcza nora?
Gdybym był
mały
jak wielki ocean, -
stanąłbym na palcach fal
i z przypływem dosięgnął księżyca.
Gdzie znaleźć tę,
co taka jest, jak ja,
Jeżeli niebo jest dla niej za małe?

Gdybym był biedny
jak miliarder.
Bo na co duszy zysk,
Gdy złodziej w niej jest zawsze niesyty? -
Moich pragnień rozwydrzonej hordzie
nie starczyłoby złota wszystkich Kalifornii.

Gdybym miał być niezdarny w wymowie,
jak Dante
czy Petrarka
Duszę tej jednej zapalić.
Wierszami kazać jej spłonąć.
I słowa
i miłość moja
byłyby jak tryumfalna arka:
dumnie,
bez śladu przejdą po niej
kochankowie wszystkich stuleci.

O, gdybym był
cichy
jak grom, -
wyłbym,
i drżeniem pokrył ziemi postarzałą pustkę.

Ja

jeśli ze wszystkich sił
głos wydobędę potężny, to wtedy-
komety załamią palące się ręce,
i w dół się rzucą z tęsknoty.
Promieniami bym ciął oko nocy -
o, gdybym był zamglony
jak słońce,
bardzo bym chciał
blaskiem swym poić
ziemi wynędzniałe łono.

Przeminę
kochankę swą wlokąc.
Jakiej to nocy,
męczącej,
w majakach,
przez jakich Goliatów zostałem poczęty -
ja, taki wielki,
i tak niepotrzebny?

1916
Trwa ładowanie komentarzy...