O autorze
Jak napisał XIX-wieczny poeta, Fiodor Tiutczew, "Rosji rozumem się nie pojmie." Nie pojmie się jej tym bardziej, jeżeli - jak ma to miejsce w mediach mainstreamowych - będzie się ją rozpatrywać przede wszystkim przez pryzmat polityki. Rosja to nie tylko Władimir Putin, nadużycia władzy i fałszowane wybory. Najciekawsza jest właśnie jej druga strona - książki zapomnianych pisarzy, czy wybitne filmy, które w Polsce często przechodzą bez echa. W dziejach Rosji tragiczna historia zawsze szła w parze z wysoką kulturą. Mówienie o jednym, pomijając drugie, nie ma większego sensu. Analiza rosyjskiej władzy nigdy nie będzie ciekawa bez jednoczesnego pokazania obrazu inteligencji, która, choć stłamszona, umiała tworzyć dzieła wybitne. Pisanie o Putinie bazujące na przestarzałym stereotypie mitu cara jest intelektualnie jałowe. W tym blogu chodzi o "coś nowego", o próbę syntezy i szerszego spojrzenia na Rosję. Rosję, która nie przestanie nas codziennie zaskakiwać.

Dydona i Eneasz, tłumaczenie I. Brodskiego

Wiersz z 1969 r.

Potężny człowiek patrzył w okno,
a cały świat jej kończył się na skraju
jego tuniki, greckiej i szerokiej,
która strukturą fałd przypominała
morze, co się zupełnie zatrzymało.

A on
patrzył przez okno, przy czym jego wzrok
był tak odległy od tych miejsc, że wargi
zastygły niby muszla, gdzie się tli
szum fal, w kielichu zaś horyzont
był nieruchomy.

A miłość jej
cóż, była tylko rybą, może i zdolną
w odmęty mórz się rzucić za okrętem
i rozcinając fale gibkim ciałem
być może i prześcignąć go, lecz on
myślami już od dawna był na lądzie,
więc morze się zmieniło w morze łez.
Lecz, jak wiadomo, tak to właśnie jest,
że w czas rozpaczy wiać zaczyna skądś
pomyślny wiatr, dlatego wielki mąż
porzucił Kartaginę.

A ona stała
ogień rósł. Ten ogień rozpalili przed
obronnym murem miasta jej żołnierze
i zobaczyła, jak w fatamorganie,
co drżała między dymem a płomieniem,
bezdźwięcznie upadała Kartagina

na długo zanim mówił o tym Katon.
Trwa ładowanie komentarzy...